Zajebały zule mi

Musisz wystrzegać się wszelkich słów i czynów, których kontynuacja przez dłuższy czas jest niemożliwa, a które to słowa i czyny mogą po latach być przypomniane przez żonę pod hasłem „pamiętasz?!” (np. lekkomyślnie zafundowana podróż do Włoch, nieopatrznie kupiony z okazji pierwszej rocznicy ślubu pierścionek z brylantem, bez należytego przemyślenia sprawy wspólnie spędzone wakacje itd.), nie dokonywać żadnych większych inwestycji o charakterze nieodwracalnym (zapisywanie całego samochodu, całej willi, całej parceli nad rzeką itd.), ponieważ tylko goryczą mogą napawać później lekkomyślnego męża fakty, że w samochodzie, za jego pieniądze kupionym, wozić się będzie z jego żoną innej żony mąż, że w willi, za jego pieniądze zbudowanej, przy kominku, w świetle wesoło trzaskających polan, snuć będą oboje, tzn. żona innej żony mąż, plany, jak się jego, czyli męża swej żony, i jej, czyli żony tamtego męża, najłatwiej pozbyć, zaś na parceli nad rzeką, za jego pieniądze kupionej, będą wesoło baraszkować nie jego dzieci; maksymalnie omijać wszystkie sytuacje, uniemożliwiające realizację nowych planów życiowych w wypadku kolejnego dozgonnego zakochania się męża w kobiecie, poza którą nie widzi już świata, bowiem zasypywanie jej prezentami, obietnicami i przyjemnościami o charakterze trwałych, ruchomych i przelotnych inwestycji stanowi dla niego największą i nieopisaną rozkosz.

Cześć, mam na imię Marcin i uczęszczam na studia związane ze społeczeństwem. Tematem tym interesowałem się od dziecka, stąd też decyzja o prowadzeniu tego bloga. Serdecznie zapraszam Cię do lektury
error: Content is protected !!